4 czerwca 2016

Silna wola.

 Często w naszej głowie tworzą się wielkie plany. Wyobrażamy sobie jak odnosimy sukces. Odbieramy Oscara, wypłacamy miliony z konta, robimy zakupy bez żadnego limitu i umiaru. Każdy ma inne wyobrażenie. Nie no super, trzeba mieć marzenia, bo bez nich życie byłoby nudne. Powiedz mi jednak, co zrobisz, aby je zrealizować? Naprawdę uważasz, że ludziom sukces spada z nieba, uderza ich w głowę, aby przypadkiem tego nie przeoczyli? Nie, zazwyczaj ostro na to zapieprzali. Możesz krytykować, szukać słabych punktów - że kasa, że znajomości. Prawda zazwyczaj jest inna, chyba tylko ciężko się nam z tym pogodzić.
 
 Zauważyłam, że ostatnio dużo osób zaczęło krytykować blogerki (głównie modowe). Za co? Że tylko ubierają ciuszki i robią sobie zdjęcia. Ale wiecie co? Zarabiają na tym. W dodatku całkiem dobrze. Owszem, ciężko porównać to np. do pracy fizycznej... ale czy przez to powinny być krytykowane? Prawda jest taka, że są marką samą w sobie. Zarabiają na współpracach, głównie przez swoje nazwisko/pseudonim. Jednak wcześniej zapracowały sobie na to, aby być rozpoznawalne. Coś musiało przyciągnąć do nich obserwatorów - styl, charyzma, osobowość. Prawda jest taka, że gdyby nie fani, byłyby jedną z wielu nieznanych blogerek. Okazały się jednak wyjątkowe. Czy to upoważnia kogoś do krytykowania takiego stylu życia? Uważam, że nie, poza tym przemawia za tym pewnego rodzaju zazdrość. Kto nie chciałby dostawać pieniędzy za robienie zdjęć czy wyjeżdżanie w różne miejsca w celu zrobienia kampanii reklamowej? No właśnie.

 Pomijając blogerki modowe, w internecie jest szał na fit trenerki (czy użytkowniczki instagrama). Jest to pewnego rodzaju "fala", gdyż obecnie prawie każdy chce być szczupły, z ładnie zarysowanymi mięśniami. Jest to moda, nikt nie będzie tego ukrywać - ważne jest jednak to, że niektóre osoby postanowiły coś zrobić dla swojego zdrowia. Wszystkie te trenerki mają współpracy z różnymi firmami - zaczynając od zdrowej żywności, po odżywki i suplementację, kończąc na sportowych ubraniach. Te z większą liczbą followersów mogą liczyć na wsparcie od większych firm - New Balanace, Nike itd. Brzmi fajnie, prawda? Weźcie jednak pod uwagę, że te osoby stały się znane ze względu na swoją wiedzę czy wygląd - na co muszą ciężko pracować. Chodzić na siłownię, trzymać dietę, edukować się na różnych szkoleniach, czytać książki. Myślicie, że takie ciało jak ma np. Ewa Chodakowska można wypracować w trzy miesiące? Jeżeli tak, to polecam dziś udać się na siłownię i zacząć 90-dniowe wyzwanie. Powiedźcie mi potem czy osiągnęliście taką figurę. 

 Od zawsze lubiłam szukać ciekawych cover'ów na YouTube. Wynajdować perełki, które później zamieniały się w światowe gwiazdy. Trochę duma mnie rozpierała, że znalazłam te osoby, zanim stały się sławne, zanim dostrzegł je cały świat. Znalazły sposób, aby pokazać swój talent. Obecnie coraz więcej jest profesjonalnych filmików (nieraz z teledyskiem!), gdzie niestety pojawia się autotune... to nie to samo, co nagrywanie filmików kamerką internetową w pokoju. Taka kolej rzeczy, wszystko się rozwija i niestety trzeba się dostosować pod obecne wymagania rynku. Teraz łatwiej zrobić karierę przez YT niż zaczynając od wypuszczenia swojej płyty przez jakąś wytwórnię. W sumie nic dziwnego, skoro jesteśmy społeczeństwem, które większość swojego czasu spędza właśnie w internecie.

 Wiecie co łączy wszystkie te osoby? Silna wola. Nie poddały się po kilku niepowodzeniach, tylko dalej robiły to, co uważały za słuszne. Ludzi zazwyczaj przyciąga prawdziwość, pokazywanie walki ze swoimi słabościami, a nie ustawione posty pisane pod publikę. Systematycznie dokładały cegiełkę do swojego sukcesu, w pewnym momencie są już w takim miejscu, że mogą liczyć na rozpoznawalność i właśnie zarobki z tego tytułu. Każdemu sukcesowi towarzyszy hejter. Zawsze pojawi się osoba, która będzie krytykować wszelkie poczynania. Często z zazdrości, bo przecież: dlaczego mi się nie udało? Bo najwyraźniej nie trafiłeś do ludzi, czegoś zabrakło. Może poddałeś się w nieodpowiednim momencie, na ostatniej prostej do sukcesu? Jeżeli wierzysz w to, co robisz, nigdy nie odpuszczaj. 

 Możemy leżeć w łóżku i snuć wielkie plany. Możemy również zmobilizować tyłki i wziąć się za działanie. Zamienić myśli w czyny. Skończyć na pustym gadaniu. Będzie ciężko, będziesz chciał/a zrezygnować. Tu do akcji wkracza silna wola - jak bardzo Ci zależy. Ile jesteś w stanie zrobić, czy przekroczysz granicę wytrzymałości, przesuniesz ją jeszcze dalej? A może poddasz się z braku chęci, słomianego zapału? Jeżeli tak, nic nie szkodzi. Ktoś inny zrobi to, o czym Ty zawsze marzyłaś/eś. Sukces nie jest dla wszystkich, nie każdy jest w stanie zrobić więcej niż reszta, wymagać od siebie czasem rzeczy niemożliwych, opuścić strefę komfortu. Spokojnie, łóżko jest z pewnością wygodne, więc dalej będziesz mogła snuć wizje, jakie tylko chcesz. I tyle.

26 komentarzy:

  1. Tak zgadzam się! Gdyby nie moja silna wola, może już bym nie blogowała. Nie robiłabym zdjeć. Każdy potrafi komentować, ale nie potrafi docenić, ile ktoś w to wszystko co robi wkłada pracy.
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie cierpię tego typu krytyki, o której piszesz. Uważam, że to zwykła zazdrość. Na sukces trzeba sobie zapracować, a bez silnej woli ani rusz. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ach tak na sukces trzeba zapracować bo rzadko kiedy przychodzi on łatwo ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z Tobą. Może np. modelka czy blogerka nie pracuje w kamieniołomie, ale one też poświęcają dużo czasu na swoje zajęcie, czego inni często nie dostrzegają i myślą, że wszystko dostają za darmo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom zawód modelki to na prawdę ciężkie zajęcie ;) Pominę to, że dziewczyna musi dbać o swój wygląd i figurę, ale te dziewczyny muszą przede wszystkim znać języki obce i specyfikę rynku, a to samo nie przychodzi. Trzeba wielu lat, żeby się tego nauczyć. To często szalenie mądre i inteligentne dziewczyny, bo przecież nikt nie chce pracować z głupimi ludźmi, którzy nie mają nic do powiedzenia. Dziewczyny te w 90% to wzorowe uczennice/studentki, bo tylko takie mogą sobie pozwolić na opuszczanie zajęć w szkole/na uczelni. Oczywiście jak w każdej branży i tu znajdzie się osoba, która potwierdzi stereotyp. Ale to sporadyczne wyjątki. Praca modelki to też czasem niełatwa praca fizyczna. Wiele godzin na wybiegu w niewygodnych butach, sesja zdjęciowa futer w miejscu gdzie żar leje się z nieba, albo strojów kąpielowych w czasie gdy na zewnątrz jest kilka stopni to normalne, bo zdjęcia zawsze wykonywane są dwa sezony do przodu. Tak jak sugeruje Angelika. Tym dziewczynom nic nie przychodzi za darmo. Ciężko na to pracują.

      Usuń
    2. Ale patrząc chociażby na nasze modelki światowej klasy - Anja Rubik, Monika Jagaciak itd. Oglądając z nimi wywiady (czy też czytając) można wyczuć, że są mega inteligentne, twardo stąpają po ziemi, myślą przyszłościowo i mają coś do powiedzenia. Nie są jakimiś marionetkami, którymi można sterować. Teraz właśnie na wybiegu oprócz ładnej twarzy liczy się również charakter... a praca nad ciałem to swoją drogą, zazdroszczę im determinacji, bo naprawdę wiele wkładają w to, aby tak wyglądać :)

      Usuń
  5. Powiem szczerze, że dałaś mi do myślenia. Zawsze chciałam wyrobić brzuch i zaczynałam juz kilka razy, a potem się poddawałam. Teraz leżę na łóżku i nie chce mi się wstać, żeby zacząć ćwiczyć, ale dzięki Twojemu wpisowi to się zmieni ;)

    http://mylittlelifex3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Silnej woli zdecydowanie mi brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Żeby coś osiągnąć trzeba spiąć tyłek, nic samo z nieba nie spada. Nawet te blogerki musiały coś pokombinować, żeby osiągnąć to, co mają ;) Chociaż mi taka praca jakoś nie przypadłaby do gustu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Najwięcej krytykują i narzekają ci, którzy nic nie umieją sami zrobić i zazdroszczą silnej woli innym ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Hejterzy zamiast tracić energię na krytykowanie osób, którzy pracują na swój sukces powinni zrobić coś ze swoim życiem, aby i oni mogli się czymś pochwalić! I przestać pleść bzdury w kierunku innych...

      Usuń
  9. Ja nigdy nie pisałam bloga po to, aby na nim zarabiać i w dalszym ciągu tego nie robię. To, że dostaję produkty do testów jest miłe, ale nie otrzymuję za to pieniędzy, ponieważ traktuję to bardziej jako hobby.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja silna wola czasami utyka...

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba bym wyszła z innego założenia. Coraz częściej zaznacza się coś innego niż silną wolę. Dla psychologa najważniejsza jest motywacja. Motywację możemy podzielić na dwa typy zewnętrzną i wewnętrzną. Motywacja zewnętrzna opiera się na bodźcach, które dostajemy od innych osób, w szkole to mogą być rodzice, nauczyciele. I to dla nich się uczymy. Przy silnej woli w motywacji zewnętrznej niestety nic nie zdziałamy. Jeśli nie cierpimy nauczycielki i uczymy się tylko, żeby zdać przedmiot i mamy do tego silną wolę to na nic ona nam się nie zda. I tak i tak nic z tego nie będzie. Możemy jedynie zaliczyć przedmiot. Najważniejszą rzeczą u nas powinna być motywacja wewnętrzna. To jest ta motywacja, która my sobie narzucamy. Lubimy np. tańczyć i dzięki silnej woli nabieramy coraz lepszych umiejętności a dążymy do tego, żeby dostać się do prestiżowej szkoły baletowej. Zobacz jak inaczej sytuacja by wyglądała, gdyby to nasi rodzice chcieli, żebyśmy się dostali do tej wymarzonej (ale przez nich) szkoły baletowej.
    Poruszę jeszcze jedną sprawę - silna wola powinna być i to bez dwóch zdań. Jednak dążeniem do celu nie powinniśmy ranić, ani postępować niezgodnie z regułami gry.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ludziom to akurat wszystko przeszkadza w sukcesie innych. :) Nie oszukujmy się: kiedy ma się zdrowie, ma się dach nad głową i co jeść - jest się często kowalem swojego losu, bo wszystkie najważniejsze potrzeby są zapewnione. Trzeba tylko się uprzeć i znaleźć dobry sposób na siebie.
    Fajnie tu u Ciebie, dlatego idę zaobserwować. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze będą ludzie którzy nieważne co będziemy robić i jacy będziemy będą przeciwko nam, nie należy się tym zbytnio przejmować :)

    http://wooho11.blogspot.com - Zapraszam <3 Jeśli Ci się spodoba - zaobserwuj :* Na pewno się odzwdzięcze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobry post i świetne przykłady. Trochę oblałaś mnie zimną wodą... ale nie do końca... bo czy można cel osiągnąć nie pracując do granic wytrzymałości? pytam poważnie, bo to akurat mój aktualny przypadek :D Chcieć dobrze pracować, ale też cieszyć się czasem spędzonym z rodziną.

    OdpowiedzUsuń
  15. uporu i pracy nie można im odmówić. zdarza się jednak że pewne z nich i osiągają "fejm" i sukces robieniem innym wody z mózgu kłamstwami

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja bardzo lubię blogerki modowe i z przyjemnością oglądam ich propozycje ubraniowe, ale nie cierpię kiedy robią kryptoreklamę. Czy tak trudno jest powiedzieć, że wpis powstał we współpracy z XYZ? To nie zaważy na odbiorze tekstu, jeżeli blogerka będzie publikowała same rzetelne wpisy.
    Jednak mimo wszystko, trzeba mieć twardą głowę, żeby się nie poddać negatywnym opiniom innych ludzi. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgadzam się z każdym Twoim słowem. Nasza silna wola, upór i chęci mogą zaprowadzić nas naprawdę daleko. Stanie w miejscu i snucie planów na przyszłość nic nie da jeśli nie zmobilizujemy się, nie weźmiemy się do pracy i co najważniejsze nie będziemy trwać w tym postanowieniu. Jeśli tylko na myślach i planach się skończy wówczas za kilka lat obudzimy się dokładnie w tym samym miejscu, stojąc, patrząc przed siebie i tylko myśląc jakby mogło być pięknie i przyjemnie osiągając jakiś sukces.

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślę, że każdy sukces jest efektem ciężkiej pracy i determinacji. Nawet znanym blogerom nie przyszło to z dnia na dzień, ale na to zapracowali.

    OdpowiedzUsuń
  19. Na każdy sukces trzeba ciężko pracować, nie wystarczy tylko marzyć, silna wola i determinacja są nadrzędne, jeśli chce się osiągnąć cel.

    OdpowiedzUsuń
  20. nic samo łatwo nie przyjdzie, trzeba popracować :)

    Pozdrawiam i życzę cudownej niedzieli :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  21. Trzeba walczyć z negatywnymi opiniami innych, a to często jest bardzo wyczerpujące psychicznie. Czasem dziwię się skąd one biorą tyle cierpliwości. Jednocześnie czasem im zazdroszczę - zarabiają pracując kilka godzin dziennie, dostają różne atrakcyjne prezenty i dodatkowo zwiedzają kawał świata, bo nawet linie lotnicze chcą się na blogu zareklamować!
    A ja pracuję cały tydzień i mam marną pensyjkę:(

    OdpowiedzUsuń
  22. Dokładnie, obranie celu, jakiś skromny szkic drogi do niego i na przód, hej przygodo. A na resztę się nie oglądamy. Determinacja, silna wola, praca i zdecydowanie się by mieć. Tyle teoretycznie wystarczy aby osiągnąć sukces czymkolwiek on dla nas jest.

    OdpowiedzUsuń
  23. Czasem najgorzej właśnie, żeby się zmobilizować...

    OdpowiedzUsuń

Skomentuj, a jeżeli ci się podoba mój blog - dodaj go do obserwowanych. Będę niezmiernie szczęśliwa.

P.S - MÓJ BLOG TO NIE SŁUP OGŁOSZENIOWY!