7 września 2013

Gra o tron.

 Pewnie każdy z was słyszał o tym serialu. Kolejna produkcja HBO, która z wielką pompą jest reklamowana i nagrywana. Średnio nakręcenie jednego odcinka kosztuje 6 mln dolarów, więc jak widzicie producenci nie oszczędzają... a efekty są naprawdę oszałamiające. Korzystając z wolnego czasu, zmobilizowałam się i obejrzałam wszystkie trzy sezonu tej produkcji. Licząc, że każda z serii liczy dziesięć odcinków, kilka dni i nie miałam już co oglądać - naprawdę wciąga. Jednak gdzie tkwi sukces tego serialu? Bo z pewnością nie w ilości inwestowanych pieniędzy. Obsada aktorska? Sama fabuła?

 Większość głównych wątków rozgrywa się w Siedmiu Królestwach, państwie zajmującym kontynent Westeros. Na samym początku poznajemy ród Starków zamieszkujących Winterfell. Ich hasłem jest: winter is coming. Żyją sobie spokojnie, dopóki sam król (Robert Baratheon - wzniecił bunt przeciwko Aerysowi II Targaryenowi zwany Szalonym Królem, ten został obalony) nie postanawia przyjechać do niego w odwiedziny. Jednak chwila... czy władca fatygowałby się tyle kilometrów tylko po to, aby spotkać się ze swoim przyjacielem? Ned Stark od razu przeczuwa, że chce zaproponować mu funkcję namiestnika króla, co wiązałoby się z przeprowadzką do Królewskiej Przystani.

 Targają nim wątpliwości, poza tym decyzji nie ułatwia stan zdrowia Bran'a, który spadł podczas jednej z jego wspinaczek i leży w śpiączce. Tak naprawdę przyłapał królową Cersei podczas jednoznacznej sytuacji ze swoim bratem Jaime, a ten popchnął go, aby nikt nie dowiedział się o ich sekrecie. Jon Snow (nieślubne dziecko Starka) wstępuje do Nocnej Straży, która ma za zadanie bronić ludzi przed tym, co znajduje się za Murem (zrobiony z lodu, wysoki na 700 stóp). Musi złożyć śluby o celibacie i dożywotniej służbie. Ned ostatecznie decyduje się wyruszyć do Królewskiej Przystani, zabiera ze sobą córkę Sansę, która ma poślubić Joeffrey'a i młodszą Aryę, która bardziej widziałaby siebie jako chłopaka. W tym samym czasie za Wąskim Morzem rodzeństwo Targaryen planują powrót do Westeros i ponowne przejęcie władzy. Rozpoczyna się gra o tron.

 Serial znacznie różni się od obecnych opowiadających o szalonych przygodach nastolatek z Los Angeles czy też rozterkach załamanej trzydziestolatki, która nie wie, co zrobić ze swoim życiem. Wkraczamy do świata bitew, intryg, miłosnych zawirowań, potężnych komnat i sal balowych, dawnych strojów szytych na specjalne okazje. Fantastyka przeplata się przez cały czas, tyczy się to chociażby Białych Jeźdźców. Praktycznie każdy z bohaterów odgrywa ważną rolę, ciężko określić, kto jest głównych, a kto drugoplanowym. Bardzo podobają mi się doradcy namiestnika królewskiego - tylu szpiegów i informatorów co oni, to chyba nikt nie miał.. a snucie intryg czy też tworzenie podstępów - są w tym mistrzami. Wiele razy mnie totalnie zaskakiwali.

 Moimi ulubionymi postaciami są Tyrion Lannister oraz Daenerys Targaryen. Pierwszego uwielbiam po prostu za jego charakter, wyróżnia się na tle swojej zakłamanej rodziny, poza tym często jest ironiczny i sarkastyczny, według mnie najbarwniejsza postać. Znowu Khaleesi podziwiam za siłę, nigdy się nie poddaje, twardo zaznacza swoje stanowisko, nie pozwala nikomu sobą pomiatać czy rozkazywać. Wykazuje się wielkim sprytem i intelektem, a także zwykłym ludzkim zachowaniem ("zakupiła" 8 tysięcy niewolników do swojej armii, ale ogłosiła im, że jeżeli chcą, mają walczyć dla niej jako wolni ludzie, a jeżeli chcą odejść - mają do tego prawo).. poza tym według mnie jest śliczna!

 Naprawdę polecam ten serial! Przez te trzy sezony można się przenieść do całkiem innego świata i zauważyć, że tak naprawdę niewiele się zmieniło - poza wynalazkami i udogodnieniami. Ludzie cały czas knują za plecami, podkładają innym kłody pod nogi, zależy im na władzy. Sądzą, że każdą sprawę można załatwić poprzez odpowiednią ilość pieniędzy. Często łamią złożone obietnice, za co niestety płacą czasem najwyższą cenę... Jako, że jest tylu bohaterów, z pewnością znajdziecie takiego, z którym będziecie się utożsamiać, czasem będą to nawet dwa charaktery. A więc... wciągnij się w świat Gry o tron!

9 komentarzy:

  1. nmie przepadam za taką tematykę, ale skoro polecasz obejrze 1 odcinek i moze resztę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. UWIELBIAM! UWIELBIAM i JESZCZE RAZ UWIELBIAM! Kocham serial i wzięłam się za książki! Niedługo zacznę czytać ostatnie 2 tomy (Taniec ze smokami)

    OdpowiedzUsuń
  3. kumpel mi polecał :) na jesień do tego siądę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy film, muszę obejrzeć :)
    Zapraszam ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój tato namiętnie ogląda ten serial a oststnio słucha audibooka.

    OdpowiedzUsuń
  6. słyszałam ale nie oglądałam ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie ten serial nie przekonał jakoś ...

    OdpowiedzUsuń
  8. hm.. szczerze przyznam, że słyszałam, ale nawet urywku jednego odcinka nie widziałam..
    Jakoś nie wiem, nie jestem fanką seriali, ale może skuszę się na książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale mnie zachęciłaś. Cały tydzień myslałam o zabraniu się za oglądanie tego wspaniałego serialu i zrobię to od dnia jutrzejszego! Co do efektów, to racja widać kasę.
    Coolturalny-tygodnik.blogspot.com Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń

Skomentuj, a jeżeli ci się podoba mój blog - dodaj go do obserwowanych. Będę niezmiernie szczęśliwa.

P.S - MÓJ BLOG TO NIE SŁUP OGŁOSZENIOWY!