16 grudnia 2011

Jak wygląda ideał?

 Może część z was pamięta mój artykuł Pani z okładki, w którym mowa była o staraniach ludzi, którzy chcieli osiągnąć wygląd osoby z billboardów, magazynów czy też ulotek. Część czerpie z nich inspiracje, wzoruje się. Pytanie tylko: po co? Jaki to ma sens? A jednym z największych i najciekawszych problemów jest: jak wygląda ideał? Czym się charakteryzuje, jak go rozpoznać? No właśnie, czy ktoś może odpowiedzieć bez namysłu?

 Dzisiaj chciałabym powrócić do tego tematu. Załóżmy, że osoba X postanawia się całkowicie zmienić - mieć modną fryzurę, ładne ubrania, świetną figurę - wyróżniać się. Osiąga swój cel, jednak jej życie wcale nie uległo takiej metamorfozie jak wygląd. Można rzecz, że prawie wszystko "po staremu". Dlaczego tak się dzieje? Gdyż taka persona nie jest sobą, tylko manekinem przebranym przez stylistę. Nasz wizerunek jest odzwierciedleniem charakteru, upodobań, hobby. Także przykra wiadomość dla niektórych - jeżeli masz nudną osobowość, nie ma już dla ciebie ratunku.

 Druga sprawa, która mnie zastanawia jest subiektywizm ideału. Owszem, każda "ocena" opiera się na naszym guście estetycznym i jeszcze paru innych szczegółach. Nie można niczego uogólnić. Mnie przykładowo podoba się pewien aktor, druga osoba może w ogóle na niego nie spojrzeć (na szczęście!). Do czego dążę? Ideałów nie ma. W tym przypadku nie nawiązuję do ulubionego zdania pewnej grupy społeczeństwa... Pomyślcie tylko. Perfekcja, doskonałość - są to stany, których człowiek nigdy nie osiągnie. Owszem, będzie do tego dążył, ale marna szansa. Wyobraźcie sobie teraz, że owy "święty stan" zostałby przekazany dla mas, wklepany i zaprogramowany w ich głowach. Sądzę, że 56% ludzi wskoczyła pod pociąg, bo straciłaby sens życia.

 Dlaczego więc "panie z okładki" uchodzą za bóstwa? Bo są promowane, znane i w miarę lubiane. To wszystko. Czy owe określenie odnosi się tylko do nich? Nie! Zapewne kojarzycie osoby, które w taki sposób można opisać. Nawet nawiązując do głupich amerykańskich komedii młodzieżowych, nie sposób nie zauważyć, że za tych "naj" uważani są właśnie "promowani, znani i w miarę lubiani". Ponadto w swoim otoczeniu możesz spotkać takie persony. Czyżbym się myliła? Wbrew pozorom świat nie jest skomplikowany. Psychika kobiet również.

 Jaki wniosek z dzisiejszej lekcji? Nawet jeżeli staniesz się odzwierciedleniem Rihanny, jej fani cię nie pokochają, nie będą składać pokłonów czy grać na ukulele. Poza tym, po co starać się być kimś innym? Bądź sobą, a z pewnością ktoś (kiedyś) uzna cię za swój ideał. Bez tego całego przebrania, tony makijażu. Nie musisz umieć śpiewać czy też ładnie szydełkować - możesz fałszować gorzej niż M., gdyż to niczemu nie przeszkadza (póki nie zaczniesz nucić). A więc: be yourself and f**k everything else!

16 komentarzy:

  1. Kiedyś odkryłam, że świat byłby perfekcyjny, gdyby ludzie pozostawali sobą, czyli nieperfekcyjni. Wtedy nie ma nudy. Sama przyjemność i ubaw :))

    OdpowiedzUsuń
  2. każdy ma swój gust i każdy na swój sposób jest piękny, tylko że dużo ludzi uważa za piękne to, co reklamują jako piękne, mają klapki na oczach ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdy ma swój ideał, tak myślę. I wiadomo, że osoba dla mnie idealna, tak naprawdę taka nie jest, to taki paradoks że ta osoba jest idealna nawet z wadami i będąc nieidealna właśnie jest idealna ;) Trochę to zamotałam, więc nie wiem czy da się zrozumieć, o co mi chodzi. Generalnie rzecz biorąc, ja dążę do ideału, swojego, takiego, który wytworzyłam w swojej głowie. I dążąc do niego, czuję się szczęśliwsza.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo racji , niestety psychika ludzka , w XXI wieku , uważa poddane photoshop'owi i z toną makijażu na okładce gwiazdy , za ideał i chcą być takie jak one/oni. Zauważyłam ciekawą rzecz-jeśli podoba się komuś jakiś mężczyzna/kobieta ze świata showbiznesu , to szuka dziewczyny/chłopaka do niej/niego podobnego . Zachwyca się jej każdą pozą ( tej rzekomej 'gwiazdy'), każdy gestem , itd. Ale jeśli spotkałby tą osobę na ulicy , nieznaną jako gwiazdę , tylko zwyczajną , najzwyklejszą osobę , to ciekawa jestem , czy też by się w niej zauroczył . Ta otoczka'sławy i popularności' wśród celebrytów , robi z nich osoby idealne , bez skazy . Gdyby jednak nie mieli tej 'metki' popularności , to dałabym sobie rękę uciąć-conajmniej połowa z nich nie byłaby zauważalna wśród tłumu innych , zwyczajnych ludzi ;)Wiadomo , że fajnie jest być czyimś idolem , autorytem , ale między sławą a próżnością jest bardzo cienka granica , tak jak między miłością i nienawiścią.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam to, jak piszesz. ale wydaje mi sié, ze trzeba zaakceptowac to, ze nie tylko my sie zmieniamy, inni tez mnaja do tego prawo (:

    OdpowiedzUsuń
  6. Racja, ideałów nie ma. Nie trzeba dążyć do bycia kimś innym ale trzeba starać się pokazać światu prawdziwą/prawdziwego siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. no oczywiście :D Uwielbiam ten serial :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ano właśnie, a czasami tyle ludzi przechodzi koło nas, często ich odrzucamy, bo nie spełniają naszych ''wymagań". To źle, nie ma ideałów, a każdy człowiek jest wyjątkowy na swój sposób.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmm. wszystko zmieniło się tak nagle, wszystko było inne, z lekka normalność jaka bbyła się zmieniłą i chyba zaczynam to akceptować, chociaż w sumie nie wiem czy wszystko powraca na stare schematy, chyba jescze nie czas ocenić :D

    OdpowiedzUsuń
  10. witaj ;)

    masz bardzo fajny blog :)

    jeśli interesują cię historie młodego nastolatka - zapraszam do mnie. ;)
    nie jestem jeszcze szczególnie doświadczony w blogowaniu, ale mam nadzieję, że wybaczysz mi jakieś małe niedociągnięcia :)
    jeśli Ci się spodoba - zapraszam do obserwowania.

    Pozdrawiam ciepło ;*
    Unbroken.

    OdpowiedzUsuń
  11. wspomnienia zawsze będą. a uchwytujemy je właśnie na fotografiach.. UWIELBIAM WSPOMINAĆ ! *.*

    + ŚLICZNIE PISZESZ !
    AŻ CHCE SIĘ CZYTAĆ ;)
    BO TO TY PISAŁAŚ, TAK?

    OdpowiedzUsuń
  12. Cóż to byłby za świat, gdyby każdy był idealny? Całe szczęście, tak nigdy nie będzie, bo choćbyśmy nie wiem jak się starali, perfekcji nie osiągniemy. Każdy jest inny i to jest wspaniałe. Można próbować dążyć do doskonałości, dlaczego nie, byle nie zgubić po drodze siebie. Dążenie do perfekcji kojarzy mi się raczej z pracowaniem nad charakterem aniżeli wyglądem. I taka definicja mi się bardziej podoba, bo próba lekkiej korekty swojego charakteru (zwalczanie wad) nie zrobiłaby nikomu krzywdy, tak myślę. Pozdrawiam serdecznie!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Są ideały narzucane przez media, ale każdy ma też jakiś swój. Sądzę, że to nic złego, jeśli dążymy do niego i chcemy być lepsi. I ja wierze, że możemy ten ideał (oczywiście nigdy nie będziemy do końca perfekcyjni)w jakiś sposób osiągnąć. Źle jest, jeśli popadamy w obsesję na ten temat.

    OdpowiedzUsuń

Skomentuj, a jeżeli ci się podoba mój blog - dodaj go do obserwowanych. Będę niezmiernie szczęśliwa.

P.S - MÓJ BLOG TO NIE SŁUP OGŁOSZENIOWY!