27 września 2011

Jesienne zawirowania.

Jesień to nie pora roku. Jesień to stan umysłu, który zmierza do tego, aby wszystko co złe, tłumaczyć aurą za oknem.


Znowu przyszła jesień. Nie powinno to być dla mnie żadnym zaskoczeniem, w końcu pojawia się co roku, zawsze o tej samej porze. Jedna z nielicznych rzeczy, których mogę być pewna. A mimo to zdziwiłam się na widok leżących liści przy drodze. Nie spodziewałam się, że to już, że czas tak szybko płynie. Mija, czy nam się to podoba czy nie. Nie licytuje się z nami, nie pyta o zdanie, konsekwentnie wypełnia swoją rolę. Codziennie widzimy skutki jego działania. Możemy je czasem opóźnić, ale nigdy nie uda się ich zatrzymać, jesteśmy na to za słabi, nie mamy takich nadprzyrodzonych mocy.

Wyjdę na długi spacer. Będę zachowywać się jak dziecko, które cieszy się na widok liści, należy wykorzystywać każdy moment. Wrócę do domu, wypiję przepyszne kakao i opatulona w koc będę czytać książkę, w której to wymarzony książę jest zbyt leniwy, aby wspinać się na szczyt wieży do swej ukochanej. Zamiast tego woli wysłać jej wiadomość na facebook'u. Och, romantyzmie XXI wieku!
Band of Horses - The funeral

12 komentarzy:

  1. Mnie też jesień zaskakuje w tym roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie, romantycy..
    kakao i kocyk <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam jesień. Chociaż każda pora roku ma swoje uroki, ale jesienią lubię chodzić na spacery, lubię jak jets kolorowo ale też fajnie ejst się zaszyć w domowym zaciszu z dobrą książką i czekoladą.

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo podoba mi się to pierwsze zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie czuję tegorocznej jesieni. W sumie lubię tą porę roku, ale i tak nic nie przebije wiosny! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Złota jesień jest wspaniała, gorzej kiedy pada nieprzerwanie przez dwa tygodnie. Lubię kakao. I nie lubię sama chodzić na spacery, głupio to zabrzmi, ale chyba nawet nie umiem. Źle się czuję będąc sama poza domem, tak jakby każdy na mnie patrzył, albo za chwilę miałoby się stać coś złego. Mam nadzieję,że to nie początki schizofrenii ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z tym co napisałaś, pięknie ujęte. U mnie jeszcze nie zauważyłam żeby spadały kolorowe liście, a szkoda:)

    OdpowiedzUsuń
  8. czas płynie za szybko- dopiero co był styczeń, a tu już za chwilę koniec roku! :O

    OdpowiedzUsuń
  9. kocham jesień, to moja ulubiona pora roku, ale muszę przyznać, że też zdziwiłam się jak szybko liście zaczęły spadać w tym roku. Jaką książkę czytasz? :)

    OdpowiedzUsuń

Skomentuj, a jeżeli ci się podoba mój blog - dodaj go do obserwowanych. Będę niezmiernie szczęśliwa.

P.S - MÓJ BLOG TO NIE SŁUP OGŁOSZENIOWY!