19 grudnia 2015

Ludzkie rozczarowania.

 Serio, co się dzieje z tym światem? Czy niektórym osobom naprawdę odbiło? W jakim to kierunku zmierza? A może to ja za niektórymi nie nadążam? A może za bardzo się przejmuję? Może ktoś powie, że mam za duże oczekiwania wobec innych, ale czy naprawdę tak jest? Czy współcześnie zatraciliśmy poczucie jakieś kultury i manier? Może ludzkiej empatii i pozytywnego nastawienia? Jeżeli wszystko zmierza w tym kierunku, to ja dziękuję. Skoro wszyscy mamy stać się bezuczuciowymi taboretami, wykupuję lot na Marsa, a co!

12 grudnia 2015

Ciąg dalszy.

 Jakiś czas temu pisałam o tym, jak zmiany są ważne w naszym życiu, że nie powinniśmy się obawiać zdecydowanych kroków. Jak też wtedy napisałam, tak postąpiłam. Minęło trochę czasu i powiem wam, że jest dobrze. Naprawdę. Może tylko w tych niektórych aspektach, ale przecież nie może być idealnie? Mam wpływ na to co robię, o czym decyduję.. i w pełni z tego korzystam, a nie staram się zrzucić odpowiedzialności na inną osobę - kto inny ma wiedzieć co jest dla mnie najlepsze, jeżeli nie ja sama? No właśnie, drodzy czytelnicy.

31 października 2015

Zmiany na dobre.

 Lubię zmiany, wbrew pozorom. Początkowo przerażają, potem dają nam uczucie zadowolenia i spełnienia. Żeby całkowicie nie poddać się jesiennej chandrze i nie zapaść w zimowy cel, pora na małe zmiany. Co ja mówię... to będzie rewolucja! Chyba ten remont pokoju tak mnie zmobilizował do działania. Lubię czerpać z życia na 100%, więc jeżeli sama nie wyznaczę sobie celów do osiągnięcia, to nikt tego za mnie nie zrobi. Bo dlaczego miałoby to ich obchodzić? No właśnie... Nie odbierajcie tego w jakiś pesymistycznych tonach, że "ludzie są źli" - po prostu mają dużo swoich spraw na głowie i nie wiedzą, czego oczekują od życia, więc jak mogliby doradzać innym?